gender.blox.pl

Subskrybuj zawartość
feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa
Zaktualizowano: 8 godziny 48 min. temu

stając się mamą

4 styczeń 2009 - 12:52pm

tak, zaszłam w ciążę - planowaną, chcianą - to aspekt najbardziej osobisty, ogrom radości bo chciałam

aspekt mniej osobisty to znajomi dalsi lub bliżsi, dla których moja ciąża jest żywym dowodem na to, że nie jestem [już] feministką, a mój mąż stał się bohaterem narodowym, który poskromił feministkę i ją zapłodnił

żeby było bardzej ironicznie, to zaczynam się cieszyć, że nie mam zbyt wielu feministycznych znajomych w realu, bo z moim pechem usłyszałabym pewnie i z tej strony o zdradzie ideałów

tak jakby zawsze miał obowiązywać jeden model - jesteś katoliczką to siedź w domu i minimum szóstka dzieci, masz poglądy liberalne to jazda do roboty, bezdzietnie, a związek co najwyżej z partnerem - model "dwoje singli mija się w jednym mieszkaniu i widuje ewentualnie w weekendy", masz poglądy zupełnie lewicowe znaczy jesteś les

a jak nie pasujesz do żadnego schematu to się męcz

trzecią stroną, najbardziej publiczną jest to, jak traktuje się w tym kraju kobiety w ciąży

zdaję sobie sprawę, że na różnych forach pisze się o tym co boli, a nie co cieszy, ale obraz który powstaje nadal przeraża - np. jakiejś kobiecie w ciąży w aptece nie sprzedali jakiegoś lekarstwa uzasadniając, że jest w ciąży i może to zaszkodzi

i co temat to pocieszające wiadomości - od historii: każdy wie lepiej niż ciężarna, przez: urzędnik, aptekarz odmówił; każdy może dowolnie macać cię po brzuchu, po znieczulicę w autobusie

koleżanka właśnie urodziła córkę, wcześniej rozmawiałyśmy o wyborze szpitala, nic że akcja rodzić po ludzku, szpitale mają swoje standardy i żeby w szczecinie urodzić po ludzku to trzeba by zacząć akcję porodową w jednym a skończyć w trzecim - bo w jednym dają znieczulenie, w drugim można przynajmniej chwilę poleżeć w wodzie, a w trzecim nie nacinają 

przede mną jeszcze wycieczka do szkoły rodzenia - z opowieści koleżanek wiem, że obrazowo na gumce od weków pokażą mi dlaczego właśnie muszą mnie naciąć - już się cieszę

i świetne poradniki - twoje dziecko waży tyle co łyżeczka cukru [a ma tylko dwie kalorie - chciałoby się dodać], jest wielkości malinki

a nie można po ludzku - 20g 20 mm?? 

jeszcze przede mną jakieś siedem miesięcy, jak nie zwariuję to będę mamą

Kategorie: feministyczna