Niewolnice Polski Ludowej

Likwidacja wszystkich zakonów: taki cel pół wieku temu postawiły sobie władze PRL. Planu nie zrealizowano, zaczęła się "odwilż". Ale próbowano. Na pierwszy ogień poszły zakonnice.

Po 1945 r. represje władz skierowały się najpierw przeciw duchowieństwu diecezjalnemu. Przyniosło to efekty: jego opozycyjna działalność osłabła. Odporniejszym przeciwnikiem okazały się zakony. Podlegające papieżowi i przełożonym (zwykle za granicą), były w dużym stopniu niezależne od Episkopatu, "spacyfikowanego" po aresztowaniu prymasa Stefana Wyszyńskiego (wrzesień 1953r.). Tymczasem zakony podejmowały inicjatywy, które stawiały je w opozycji do państwa; niektóre krytykowały nawet biskupów za zbyt ugodowy stosunek do władz.

Decyzja o ataku na zakony – w czym decydującą rolę wyznaczono resortowi bezpieczeństwa – wynikała też z polityki wyznaniowej w całym "bloku wschodnim". W 1949 r. na Litwie zlikwidowano wszelkie zakony. To samo w 1950 r. stało się w Czechosłowacji. Także w 1950 r. na Węgrzech internowano 2 tys. zakonników i doprowadzono do rozwiązania przez tamtejszy Kościół 23 zakonów męskich i 40 żeńskich, skupiających 12,5 tys. osób.

W Polsce, w sierpniu 1954 r. w ramach akcji "X-2" przystąpiono do przesiedlania żeńskich zakonów z województw katowickiego (wówczas stalinogrodzkiego), opolskiego i wrocławskiego. Pretekstem była rzekoma "wroga rewizjonistyczna działalność" zakonnic. W istocie chodziło o osłabienie struktur Kościoła: przesiedlenie sióstr do wybranych miejsc w Polsce centralnej pozwalało objąć je kontrolą, co miało ułatwić działania "dezintegracyjne" i w efekcie rozbicie zakonów.

W Kierownictwie ds. Bezpieczeństwa Publicznego i w Urzędzie do Spraw Wyznań planowano objęcie podobnymi działaniami wszystkich zakonów od 1955 r. Realizacji planu przeszkodziła "odwilż". Ale zanim nadszedł rok 1956...

[...]

 

autor: Bartłomiej Noszczak (historycy.pl)

więcej: http://wiadomosci.onet.pl/.....